Grudziądz. Było, ale nie ma już porozumienia dyrekcji szpitala z ratownikami medycznymi z karetek

Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
Dyrekcja szpitala w Grudziądzu pod koniec września podpisała porozumienie z ratownikami z karetek o podwyżce ich stawek. 18 października zostało zerwane. Co dalej?
Dyrekcja szpitala w Grudziądzu pod koniec września podpisała porozumienie z ratownikami z karetek o podwyżce ich stawek. 18 października zostało zerwane. Co dalej? Aleksandra Pasis
Udostępnij:
Powód? Pieniądze. - Zostały nam przedstawione nowe warunki finansowe - mówią "Pomorskiej" ratownicy z zespołów wyjazdowych. - Zaproponowana stawka - w naszej ocenie - została nam sporo obniżona. Do czwartku, 21 października mamy dać odpowiedź czy się zgadzamy. Przypomnijmy, że ratownicy z karetek podpisali porozumienie z dyrekcją szpitala w Grudziądzu pod koniec września.

Zobacz wideo: Rynek pracy odporny na pandemię

Teraz ratownicy usłyszeli od dyrekcji, że rząd na ich podwyżki da mniej pieniędzy niż pierwotnie liczono. Dyrekcja szpitala także miała postawić ultimatum: albo ratownicy z ambulansów przyjmą nowo zaproponowane stawki, albo zostaną włączeni pod Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego. - Jeśli wybierzemy tę "opcję" raczej nie stracimy - mówi nam jeden z ratowników wyjazdowych karetki podstawowej w Grudziądzu. - Mamy określić się do czwartku. I dodaje: - Wydaje się nam też, że zgodnie z nową wyceną dobokaretki, tych pieniędzy powinno wystarczyć dla nas na tym samym poziomie gdy podpisywaliśmy porozumienie. Pamiętajmy, też że przecież zespoły wyjazdowe zostały okrojone z trzech do dwóch osób więc tym bardziej te pieniądze powinny być.

Przypomnijmy. Już na etapie negocjacji ratowników z ministrem zdrowia, była mowa że nowe finansowanie jest liczone dla dwuosobowych zespołów wyjazdowych.

Także w poniedziałek, 18 października z dyrekcją szpitala w Grudziądzu spotkali się przedstawiciele ratowników medycznych ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Przypomnijmy, że z końcem września ponad 20 z nich położyło wypowiedzenia gdyż nie otrzymali zapewnienia o podwyżce pensji. Uczestnikiem rozmów od początku jest Tomasz Smolarek, radny Koalicji Obywatelskiej. - Ustalono, że wypowiedzenia zostają zawieszone na miesiąc. Dyrekcja przedstawiła swoje możliwości, a ratownicy oczekiwania. Teraz każda ze stron dała sobie jeszcze miesiąc na dalsze rozstrzygnięcia, które będą zależne od zapewnień rządu dotyczących wskazania źródeł finansowania podwyżek dla tej grupy zawodowej - wyjaśnia radny Smolarek. - Dzięki temu mamy też zapewnienie że SOR w listopadzie będzie działał. A to dla pacjentów jest najważniejsza wiadomość.

Próbowaliśmy się dodzwonić do dyrektora Macieja Hoppe. Czekamy na kontakt.

Polecamy także:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie