Robert Malinowski dał plamę. Służbowym autem pojechał do marketu na zakupy po farbę

Łukasz Ernestowicz
Prezydent Robert Malinowski już się nie wypiera, że jeździ służbowym autem do sklepu
Prezydent Robert Malinowski już się nie wypiera, że jeździ służbowym autem do sklepu Anita Etter
Na zakupach Roberta Malinowskiego przyłapał Aleksander Pawłowski, jego adwersarz i zagorzały krytyk działań prezydenta.

O tym, że Robert Malinowski wykorzystuje służbową limuzynę w prywatnych sprawach było już raz głośno. W 2010 roku Aleksander Pawłowski, wówczas szef Stronnictwa Demokratycznego, zarzucił prezydentowi, że jeździ autem kupionym za publiczne pieniądze m. in. na zakupy i do kościoła.

Włodarz zdecydowanie temu przeczył: - To są kłamstwa! Na zakupy, do kościoła jeżdżę małym samochodem żony - zapewniał wtedy na łamach „Pomorskiej”. A uwagi i stwierdzenia Pawłowskiego nazwał bzdurami. Teraz znowu tłumaczy się z zarzutów wykorzystywania służbowego auta. Aleksander Pawłowski przyłapał go na zakupach w markecie. Prezydent akurat ładował do bagażnika limuzyny pojemniki z farbą.

Pogoda na dzień (30.06.2016) | KUJAWSKO-POMORSKIE
TVN Meteo Active

„Gdy mnie zobaczył schował się do samochodu zostawiając otwarty bagażnik. Za chwilę jego żona z drugą częścią zakupów podeszła do bagażnika, włożyła zakupy i szybko odjechali” - napisał na Facebooku Pawłowski. - „I tak od lat, na zakupy, do kościoła, do marketów itp. Gdy ujawniłem ten proceder kilka lat temu zostałem publicznie nazwany kłamcą.”


Przeczytaj też:
Czy prezydent jeździ służbowym autem na zakupy i do kościoła? - To kłamstwo - zaprzecza Robert Malinowski


Prezydenta tłumaczy rzeczniczka ratusza:
- Tego dnia, którego dotyczy wpis pana Aleksandra Pawłowskiego prezydent rzeczywiście w drodze na popołudniowe służbowe spotkanie, otwarcie wystawy Triennale Jednego Dzieła 2016 w Klubie „Centrum”, zatrzymał się przy jednym z grudziądzkich marketów, by zrobić zakupy - odpowiada Magdalena Jaworska-Nizioł. - Pan prezydent wykorzystuje służbowy samochód do celów służbowych. Zdarzają się jednak takie sytuacje, że w drodze do pracy lub z pracy, lub na spotkania służbowe, które również odbywają się popołudniami i w weekendy, jak każdy z nas robi zakupy. Trudno oczekiwać, by odprowadzał samochód służbowy do domu, a następnie ponownie wracał do miasta, by kupić kilka rzeczy w sklepie, który przed chwilą mijał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie