Skarbnik Grudziądza Mariusz Szczubiał został odwołany przez prezydenta i radę miejską [wideo]

Łukasz Ernestowicz
Mariusz Szczubiał wczoraj nie chciał komentować wniosku prezydenta i decyzji radnych Łukasz Ernestowicz
Mariusz Szczubiał nie jest już skarbnikiem miasta. - Miał wiedzę, ale popadał w konflikty z naczelnikami - tłumaczył na sesji prezydent Malinowski.

Szok, zaskoczenie, podejrzliwość, zdziwienie - takimi słowami można opisać miny radnych, którzy wczoraj na początku sesji usłyszeli od prezydenta Roberta Malinowskiego: - Składam wniosek o odwołanie skarbnika Mariusza Szczubiała.

Wiedza to za mało

- Wniesienie tej uchwały pod obrady jest dla mnie dużym kłopotem - tłumaczył prezydent. - Pan skarbnik osiem lat pracował na rzecz rozwoju miasta, pozyskiwał środki finansowe. Chcę mu za to podziękować.

Ale... Jak stwierdził włodarz, sama wiedza to za mało, aby piastować takie stanowisko. - Potrzebna jest jeszcze umiejętność rozwiązywania konfliktów. Tego zabrakło. Przez ostatnie lata gasiłem konflikty między naczelnikami a skrabnikiem - dodał Robert Malinowski. Ostatecznie zdecydował, że problem rozwiąże inaczej...

Radni przegłosowali odwołanie skarbnika. Ale nie bez wątpliwości. - Z wielkim zdziwieniem przyjmuję informację o tym odwołaniu - stwierdził radny Krzysztof Kosiński wybrany z list PiS-u. Argumenty prezydenta go nie przekonały. Rajca zasugerował, że zwolnienie skarbnika ma związek z trudną sytuacją finansów miasta. - Mam wrażenie, że to ucieczka z tonącego statku. Panie prezydencie! Czy Titanic już tonie?! To bardzo podejrzane odwoływać skarbnika z powodu jego trudnego charakteru. Wydaje mi się, że nie o to tutaj chodzi - mówił Kosiński.

Wczoraj na sesji nie było skarbnika. Udało nam się do niego dodzwonić, jednak nie chciał komentować wniosku prezydenta. - Proszę mnie zrozumieć i dać mi czas na chwilę refleksji - odpowiedział wczoraj Mariusz Szczubiał. - O odwołaniu dowiedziałem się z rana. Poinformował mnie o tym prezydent.

Poszło o szpital?

- Nieobecność skarbnika na sesji może świadczyć o jego bardzo napiętych relacjach z prezydentem - mówił po sesji Sławomir Szymański (PiS). - Tłumaczenie prezydenta było dziwne. Przez osiem lat współpraca się układała, a teraz już nie? Wydaje mi się, że odejście wiąże się z tragiczną sytuacją finansów miasta, w tym sytuacją finansową szpitala. Może ktoś już nie chce brać za to odpowiedzialności?

Przypomnijmy: zakładana 10-milionowa rezerwa finansowa na długi szpitala, okazała się niemal trzykrotnie za mała.

Zaskoczeni byli również radni koalicji: - Jeszcze we wtorek omawiałem ze skarbnikiem zakup systemu informatycznego do obsługi budżetu obywatelskiego. Nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy - mówił "Pomorskiej" radny Michał Czepek (PO). - Radni przegłosowali odwołanie, bo kiedy nie układa się współpraca, trudno jest na siłę ją komuś narzucać. Skarbnik to prawa ręka prezydenta. Jeśli prezydent chce go odwołać, trudno się temu sprzeciwiać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie