Zamknięty sektor i kary. GKM wyciąga wnioski po niedzielnej burdzie [wideo]

Łukasz Szalkowski
Po niedzielnych derbach na stadionie część kibiców zachowała się fatalnie. Kilkanaście osób wybiegło na murawę, fani drużyny gości zniszczyli swój sektor, w powietrzu latały też butelki. Grudziądzki klub działa zdecydowanie, by takie sytuacje przy Hallera 4 nie miały już więcej miejsca.

Takich scen na grudziądzkim stadionie żużlowym nie było od dawna. Derby województwa obok pozytywnych emocji, w niektórych kibicach wyzwoliły wiele agresji. Tuż po ostatnim biegu, ze swojego sektora wybiegło kilkanastu fanów GKM-u. Dobiegli w pobliże kibiców gości i prowokowali ich do działania. Torunianie nie pozostali dłużni. Przewrócili płot oddzielający ich trybunę od toru i po dmuchanej bandzie przeskoczyli na płytę stadionu. Do starcia dwóch stron jednak nie doszło, bo zapędy agresywnych osób szybko ostudziła ochrona.

To są kibice?

Jasne było, że najbliższe dni w grudziądzkim klubie nie będą spokojne. - Policja od razu zabezpieczyła wszystkie materiały: rejestratory, zdjęcia, zapisy z monitoringu. Teraz prowadzone jest postępowanie. Wiem też, że materiały zostały przekazane prokuraturze - mówi Arkadiusz Tuszkowski, prezes GKM-u Grudziądz. - Kilka osób już poniosło konsekwencje w tym trybie przyspieszonym.

Szefostwo GKM-u nie ukrywa żalu z zachowania niektórych kibiców. Fani z tzw. "młyna" mogli liczyć na wsparcie władz klubu, jednak takie zachowanie zawsze mocno ogranicza zaufanie, którym zostali obdarzeni kibice. - Ciężko mi się w ogóle odnieść czy kibicem jest ktoś, kto przynosi szkodę klubowi, bo to na pewno będzie miało jeszcze większe sankcje i konsekwencje w przyszłości - przyznaje prezes "żółto-niebieskich".

Kolejny mecz bez dopingu

Konsekwencje po niedzielnych wydarzeniach wyciagają nie tylko organy ścigania, ale i klub. Pierwszą karą nałożoną na kibiców, jest zamknięcie sektora, na którym gromadzili się aktywnie kibicujący fani. - Ja wiem, że być może nie wszyscy powinni ponosić konsekwencje, jednak to z tego sektora najwięcej osób wybiegło na murawę, dlatego niestety musieliśmy podjąć taką decyzję - wyjaśnia Tuszkowski.

Sektor "A" będzie zamknięty podczas najbliższego meczu w Grudziądzu, który zaplanowany został na 31 lipca. - Inni kibice przez całą tę sytuację mogli czuć się zagrożeni i w przyszłości dołożymy wszelkich starań, by byli bezpieczni - kończy prezes grudziądzkiego klubu.

Goście też nabroili

Osobne postępowanie toczy się wobec kibiców toruńskiego klubu. O ile z ich sektora nie wybiegło wiele osób, to zniszczenia są znacznie poważniejsze. - Uszkodzone są bandy, bannery, krzesełka, płot i dmuchana banda. Cały czas wyceniamy straty, dziś powinniśmy poznać szacowany koszt napraw - mówi Arkadiusz Tuszkowski.

Po oszacowaniu strat, rachunek trafi zapewne do toruńskiego klubu. - Jesteśmy w stałym kontakcie z Panią Prezes KS Get Well Toruń i zobaczymy co z tym dalej zrobimy - wyjaśnia prezes GKM-u.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie