Porachunki w Grudziądzu? 40-latek z ranami rąk i nóg trafił do szpitala, a 29-letni sprawca zranienia za kraty

Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
Zatrzymany 29-letni sprawca napaści na 40-latka w Tarpnie w Grudziądzu, twierdził że to była "obrona własna". Prokuratura jednak, ocenia że jest to sprzeczna wersja z dotąd zebranym materiałem dowodowym
Zatrzymany 29-letni sprawca napaści na 40-latka w Tarpnie w Grudziądzu, twierdził że to była "obrona własna". Prokuratura jednak, ocenia że jest to sprzeczna wersja z dotąd zebranym materiałem dowodowym KMP Grudziądz
Udostępnij:
- Krwi było jakby jakiegoś zwierzaka zarzynali. To musiała być gruba akcja - mówi „Pomorskiej” przechodzień, który udzielał pomocy rannemu znalezionemu na chodniku u zbiegu Grunwaldzkiej i Słowackiego w Grudziądzu. Po przybyciu służb 40-latek został zabrany do szpitala. Początkowo do sprawy została zatrzymana kobieta, kolejnego dnia mężczyzna.

Zobacz wideo: Nowe mandaty od straży miejskiej - mają większe uprawnienia

- Strach się bać! To wszystko działo się w biały dzień - emocjonowali się ludzie. - Dzieci wracały ze szkoły i były świadkami takiej sytuacji!

Była środa, 3 listopada, ok. g. 15. - Wracałem z pracy. Zobaczyłem że leży ktoś na chodniku. Ludzie zatrzymywali się pomagali. Ten mężczyzna miał poranioną rękę i nogę. Rany były dość głębokie - dzieli się nasz Czytelnik. - Nieważne czy to on był czemuś winny czy nie, ale ludzkim odruchem było pomóc zanim przyjadą służby i muszę przyznać że wielu przechodniów, ekspedientki z okolicznego sklepu, każdy pomagał.

Pierwsze na miejsce dotarło pogotowie. Następnie policja. Poszkodowany trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Jeszcze w środę, 3 listopada późnym popołudniem do sprawy została zatrzymana kobieta. W czwartek, 4 listopada rano zatrzymano mężczyznę. Według nieoficjalnych informacji, w mieszkaniu, w którym przebywała kobieta miało dojść do porachunków pomiędzy mężczyznami. W ruch poszły ostre narzędzia. Następnie poszkodowany wyszedł z mieszkania przy Słowackiego i krwawiąc przewrócił się na chodniku. Znaleźli go przechodnie, którzy jako pierwsi pomagali w tamowaniu krwawienia i wezwali karetkę.

Sprawca napaści: "To była obrona własna"

Ostatecznie, kobieta została zwolniona do domu i ma w sprawie status świadka. 29-letni Adam S. natomiast usłyszał zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Ciosy miał zadawać tnącym narzędziem.

- Podejrzany składając wyjaśnienia twierdził, że była to obrona własna. Ta wersja jest odmienna od ustaleń poczynionych przez organy ścigania - mówi Magdalena Chodyna, zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu. - Zarówno podejrzany jak i poszkodowany są nam znani z wcześniejszych zatargów z prawem.

Na wniosek prokuratury, sąd w piątek, 5 listopada zastosował wobec Adama S. tymczasowy areszt na trzy miesiące. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Śledztwo jest na wczesnym etapie. W kolejnych będzie m.in. weryfikowany dotychczas zebrany materiał dowodowy, jak i ustalane motywy działania sprawcy napaści na 40-latka.

Wideo

Materiał oryginalny: Porachunki w Grudziądzu? 40-latek z ranami rąk i nóg trafił do szpitala, a 29-letni sprawca zranienia za kraty - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie